Fundacja Dr Lucy

Pełna wersja: Pożegnanie
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
W niedziele 20 września pożegnaliśmy najwspanialszego Przyjaciela, Anioła ludzkich zagubionych dusz i samotnych psich istnień. Dobrego wrażliwego kochanego i kochającego Człowieka. Pani Lucyny Własinskiej nie ma już z nami ale pozostaje pamięć o dobru które czyniła i powinność czynienia go dalej.


[Obrazek: sgomd3.jpg]
Lucynko, będziesz moim wzorem do naśladowania. Na zawsze w moim sercu i moich myślach Sad

Wyrazy współczucia dla rodziny Pani Lucyny Sad
(09-21-2015, 08:12 PM)Lucyja napisał(a): [ -> ]Lucynko, będziesz moim wzorem do naśladowania. Na zawsze w moim sercu i moich myślach Sad

Wyrazy współczucia dla rodziny Pani Lucyny Sad

Minęło trochę czasu od ostatniego kontaktu z Lucynką. Miałam przeczucia, że coś złego się dzieje, napisałam do niej...
Odpowiedziała mi, że odezwie się jak tylko  znajdzie chwilę...  i było cicho... Nie chciałam się narzucać, czekałam.
Dzisiaj wysłałam do Lucynki sms i brak reakcji z jej strony zaniepokoił mnie.
Napisałam jej o owczarku collie, któremu dałam na imię Cezar, a którego miała pięć lat i pięć miesięcy.
Miałam go dzięki Niej.
To ona interweniowała w schronisku we Wrocławiu, bo Cezar był przygotowywany do adopcji niemieckiej i tylko Lucynka spowodowała, że mogłam go adoptować.
Dzisiaj mój żal jest podwójny,  mój ukochany pies  Cezar odszedł za Tęczowy Most i a ja szukając kontaktu z Lucynką , zajrzałam na forum i przeczytałam tą smutną wiadomość.
Miałam to szczęście, że Lucynkę poznałam  osobiście, odwiedziłam ją w Śremie, miałam okazje być gościem w jej domu.
Bardzo mile wspominam tamte dwa dni, rozmowy, spacery z psami, odwiedziny w zakładzie, którym kierowała. Jej niezwykłe oddanie dla ratowania owczarków collie i pomoc psom ze schroniska w Gaju.
Bardzo będzie mi jej brak. Serdecznie  współczuję Kasi, córce Lucynki.