Koty z Hiszpanii? W Polsce? Tak – i nie ma w tym przypadku. Marka Dr Lucy wspiera projekt ze wszystkich sił. Na czym polega akcja Gato To Poland i dlaczego akurat kociaki z hiszpańskiej promenady? Sprawdźcie sami!
Gato To Poland to nazwa nowej akcji, której celem jest pomoc bezpańskim kotom z hiszpańskiej promenady. Jako marka Dr Lucy wspieramy ją tym bardziej, że niedawno wprowadziliśmy do naszej oferty kosmetyki dla kotów. Nowa linia nie jest jednak motorem naszych działań. Co więc napędza nas do pomagania kotom i dlaczego akurat hiszpańskim? Zapraszamy do lektury!
Nie jesteśmy obojętni
Marka kosmetyków dla psów Dr Lucy wywodzi się z miłości do czworonogów. To dzięki nim na samym początku powstała koncepcja produktu, który będzie skuteczny i bezpieczny. Ale to nie wszystko. Od wielu już lat wspieramy psiaki w potrzebie, przekazując nasze produkty przytuliskom, schroniskom czy organizacjom, które otaczają psy swoją opieką. Od lat współpracujemy również z Fundacją Dr Lucy, której konto zasilane jest przez odpowiedni procent od sprzedaży naszych kosmetyków dla psów. Nie będzie więc przesadą stwierdzenie, że jesteśmy marką prozwierzęcą i choć z naszych kosmetyków korzystały też potrzebujące, schroniskowe koty, to jednak kojarzeni byliśmy przede wszystkim z działalności wśród naszych psich przyjaciół. Postanowiliśmy docenić również i tych kocich, włączając do naszej oferty kosmetyki dla kotów. Naturalną dla nas koleją rzeczy było zaangażowanie w ciekawy projekt, który realnie pomóc może właśnie koty. Jest nim projekt Gato To Poland.
Projekt Gato To Poland – garść informacji
Gato To Poland brzmi międzynarodowo nie bez przypadku. Akcja polega na otoczeniu opieką potrzebujących kotów ze słonecznej, hiszpańskiej promenady, ale w Polsce. Dzięki temu łatwiejsza jest kontrola karmienia dobrą karmą, leczenie weterynaryjne, socjalizacja z człowiekiem oraz szukanie im nowego domu. Organizatorem akcji jest Fundacja Dr Lucy, która zadbała o iście królewskie warunki pobytowe naszych kocich imigrantów: nowe woliery, w pełni wyposażone w infrastrukturę wypoczynkowo-rozrywkową (drapaki, półki do wskakiwania itd.). W każdej wolierze znajduje się drewniany, ogrzewany domek, miski, kuwety i wszystko, co kotom niezbędne dla komfortowego bytu. Woliery oczywiście są odpowiednio ogrodzone. Dla tych kociaków, które jednak w wolierze czują się trochę nieswojo, przygotowano część budynku mieszkalnego na wyłączność, z którym do dypozycji mają nie tylko kuwety, klatki kennelowe czy bezpieczne kryjówki, ale też na przykład klimatyzację i kocie feromony. Do takiego lokum koty podróżują na pokładzie samolotów Lufthansy, która pozwala na przewożenie kontenerka ze zwierzęciem w przedziale pasażerskim, a nie w luku bagażowym. Za opiekę podczas podróży odpowiadają przedstawiciele Fundacji Dr Lucy. W Polsce zapewnioną mają najlepszą jakości karmę, badania i leczenie weterynaryjne oraz procedury adopcyjne. Sztab ludzi działa nad ich sukcesywnym oswajaniem i przyzwyczajeniem do człowieka. Wszystko po to, aby mogły trafić do kochających, polskich domów.
Dlaczego koty z Hiszpanii?
Procedury dotyczące kotów wolnożyjących w Hiszpanii różnią się od tych w Polsce. Kocie kolonie podlegają ścisłej kontroli, a na dokarmianie kotów trzeba posiadać specjalne pozwolenia. W związku z długotrwałymi procedurami nadawania pozwoleń nie wszystkie kolonie mają swoich opiekunów, co prowadzi do dramatycznej patowej sytuacji – bez pozwolenia nie można ich dokarmiać i leczyć, a pozwolenia nie ma nikt – te koty pozostają poza systemem zdane tylko na siebie. Niestety na hiszpańskiej promenadzie bywa niebezpiecznie. Docierały do nas sygnały o otruwaniu kocich kolonii, rozsypywaniu pożywienia z ukrytymi niebezpiecznymi przedmiotami czy spuszczaniu psów luzem, aby pobiegały za kotami. Dla osób wrażliwych to sytuacje spędzające sen z powiek, niezależnie od tego, czy dzieją się one w Polsce czy w Hiszpanii, w której z resztą bywa pokaźna grupa rodaków i to nie tylko w okresie wakacyjnym. Przedstawiciele Fundacji byli świadkami wielu niebezpiecznych sytuacji na hiszpańskiej promenadzie. Byli też świadkami kociej miłości tych bezdomniaków. To właśnie ona dała podwaliny pod projekt Gato To Poland, który jest dziś realizowany ze wsparciem marki Dr Lucy.
Nowa linia Dr Lucy Cat
Nie sposób nie wspomnieć w tym miejscu o naszych nowych produktach. Linia Dr Lucy Cat to specjalnie opracowane receptury kosmetyków dla kotów, które świetnie sprawdzą się w utrzymaniu kociej sierści w należytym stanie. To jednak nie wszystko. Oprócz odżywek i szamponów dla kota znajdziecie w niej nawilżające masełko do łapek oraz pastę do zębów. Jeśli o szampony chodzi, do wyboru mamy aż trzy rodzaje. Niezależnie od rodzaju sierści każdy kociarz znajdzie więc coś odpowiedniego dla swojego pupila.
Dr Lucy wspiera projekt Gato To Poland. To przemyślana akcja skierowana do potrzebujących, hiszpańskich kotów. Czy jest sens im pomagać, skoro mamy tyle rodzimych bezdomniaków? Zdaniem organizatorów projektu – tak. Koty czują tak samo – polskie, amerykańskie czy hiszpańskie. Warunki, w jakich żyją te ostatnie obwarowane są jednak przepisami, które dają im mniejsze szanse na spokojny byt niż dzikie koty w Polsce. Dlatego podzielamy zdanie organizatorów i włączamy się w pomoc podopiecznym projektu Gato To Poland – czyli hiszpańskim słonkom na łapkach!



